Czapka i komin z angory – prezent dla Mamy

W zeszłym roku kupiłam sobie czapeczkę z kwiatkiem z boku. Zobaczyła ją moja Mama i poprosiła, żebym zrobiła jej taką na szydełku. Pomyślałam, że będzie prezentem gwiazdkowym. Dorobiłam do niej komin na drutach. Mamie bardzo się podobał ten komplecik.

0178b6914ea64d8deb0a56a6dad699eb217ee472c5 01fa4debf14d529890ab307cacc0714fe2bfab1b55 019f4c3a0ae1222aa5792cb8d90fa1e8cacb81cb3b 01253442113ca53e7c408eb2075c84ff5c8cf8074b

Kupiłam popielatą angorkę w pasmanterii niedaleko mojego gabinetu i zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem.Nawinęłam na palec kilka razy nitkę i obrobiłam kółeczko półsłupkami. Drugi rząd i następne robiłam już słupkami. Przyznam się szczerze, że tak jak w czasie gotowania, tak robiąc na szydełku kieruję się intuicją. Dodaję i odejmuję oczka przymierzając robótkę. No chyba, że robię jakąś serwetkę z konkretnego opisu. Zakończyłam czapkę kilkoma rzędami półsłupków, żeby się nie rozciągała.

Kwiatki robiłam podobnie, jak początek czapki, kółko półsłupkami. Drugi rząd słupkami, a następny podwójnymi słupkami po cztery w jednym oczku słupka, które oczkiem półsłupkowym połączyłam ze słupkiem drugiego rzędu /jeden słupek pominęłam/. Następny rząd to “falbanki” z łańcuszka. Następny rząd to znowu podwójne słupki, a ostatni zrobiłam słupkami. Zrobiłam trzy kwiatki. Od największego do najmniejszego. Połączyłam je i przyszyłam do czapki .

Komin robiłam na drutach nr 5, ściągaczem oczko prawe, oczko lewe. Robiłam do czasu, aż mogłam się swobodnie nim okręcić dwa razy. Następnie zszyłam końce specjalną igłą do dzianin /bez ostrego zakończenia i z dużą dziura do nawlekania/. Lubię takie gadżety.

IMG_0843 IMG_0840

Jeżeli będziecie zainteresowani dokładniejszym opisem sposobu wykonania, to dajcie znać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like